x zamknij

Wielki Bal w pałacu w Krobielowicach organizowany dla najlepszych i najwierniejszych klientów (czyli takich, którzy nas często odwiedzają i za każdym razem pokazują kartę przyjaciela EPI) wpisał się na stałe w krajobraz wrocławskich imprez towarzyskich.
Nie odbywa się on w regularnych odstępach czasu i dzięki temu ma walor niespodzianki. Bardzo smacznej niespodzianki - dodajmy.

O pierwszym z nich nikt już prawie nie pamięta - odbył się w listopadzie 1995 roku w Czarnym Salonie Związków Twórczych pod hasłem "Zakupy ze swingiem". Była to zaledwie przymiarka do późniejszych uroczystości.

Drugi Bal EPI i pierwszy w Krobielowicach, odbył się w maju 1998 z okazji "całkowitego braku okazji" pod hasłem "Wśród przyjaciół najlEPIej". Towarzyszyło mu wino musujące na powitanie, stoły pełne wykwintnych i swojskich dań i jak pisał Wieczór Wrocławia z 29 maja 1998 roku: "w konkurencji na najlepsze zaopatrzenie bankietowych barków impreza ta zaznaczy się złotymi zgłoskami. Było pysznie, rozmaicie, od patriotycznych i imperialistycznych etykiet kolorowo".
Po raz pierwszy pojawiła się też "karta przyjaciela EPI", którą otrzymał każdy z przybyłych gości.
 
W przerwach tańców i swawoli przyjaciele EPI mieli okazję obejrzeć trzyczęściowe widowisko plenerowe w wykonaniu teatru KALONG. Niestety pogoda nie dopisała, było tak zimno, że musieliśmy rozpalić w pałacowych kominkach. Nie wpłynęło to jednak w najmniejszym stopniu na nastroje uczestników, którzy bawili się do białego rana.

Trzeci bal z okazji 5 urodzin EPI pod hasłem "Dożynki z EPI" odbył się we wrześniu 1999 roku w pałacu w Krobielowicach. Z wielką przyjemnością witaliśmy chlebem, solą i lufą gości wystrojonych jak na dożynki przystało.
 
Walącym tłumnie dożynkowiczom przygrywała orkiestra strażacka, a przy wejściu cięła od ucha ludowa kapela. W wielkiej sali balowej "Bezdomne Kojoty" szyły ostrego rocka (z elementami ludowymi oczywiście), a pod rozstawionym na tarasie namiotem do tańca przygrywał specjalny dożynkowy zespół.
Podniebienia naszych gości były godnie uhonorowane wyśmienitym polskim jadłem, a ducha rozgrzewało hasło "EPY ŻYWY I BRONI". Atak kosynierów przeszedł bokiem.
Pogoda nadzwyczaj dopisała, było wręcz gorąco, a przejście gwałtownej burzy nie ochłodziło nastrojów. Było za to świetnym preludium do północnego pokazu sztucznych ogni. Goście bawili się do białego rana i do utraty tchu. Ostatnia para walczyła dzielnie na dziedzińcu pałacowym jeszcze o 8.00 rano.

Czwarty bal z okazji 8 urodzin EPI pod hasłem "Z EPI do Unii Europejskiej" odbył się również we wrześniu, tym razem 2002 roku. Jak teraz widać, to dzięki naszemu pomysłowi przybliżyliśmy wpływowym obywatelom idee zjednoczeniowe do tego stopnia, że zaowocowało to pomyślnym zakończeniem negocjacji z Unią w ciągu zaledwie 3 miesięcy od naszej imprezy.  
   
A było to tak: 
Gości, którzy podjeżdżali na parking już to własnymi samochodami już to piętrowym czerwonym angielskim autobusem, witał szkocki zespół w tradycyjnych kiltach (męska, kraciasta spódnica do kolan, element tradycyjnego stroju górali szkockich) i z kobzą. 
Tych gości, którym udało się przedrzeć przez blokadę do wrót Unii pokrzEPIano francuskim białym i czerwonym winem. 
A w przedsionku do Unii polski zespół ludowy udowadniał, że jednak jest skocznie i wesoło, a polskie stoły zachwycają miodem, szynkami, nadziewanymi prosiakami, białymi twarogami itd...  
W Unii jak to w Unii - 15 państw i 15 kuchni, a każda godna zaprezentowania i posmakowania. 
 
W pałacowym patio ulokował się niemiecki OKTOBERFEST z grillami, golonkami, piwem, sałatką ziemniaczaną i całą gamą regionalnych pyszności. Wielu gości zatrzymało się tam na długo, prowadząc nocne Polaków rozmowy w przytulnym cieple bijącym od gorących grilli.  
Na schodach i półpiętrze rozłożył się BeNeLuks z holenderskimi serami, mlekiem i tulipanami, pralinkami - narodową słodkością Belgii i nieśmiertelnym RADIEM LUKSEMBURG!!!!!  
W ogromnym namiocie rozpiętym nad pałacowym tarasem przewrotnie sąsiadowały ze sobą gorące, słoneczne, pełne temperamentu Hiszpania i Portugalia z zamglonymi, nostalgicznymi i wiecznie skłóconymi Irlandią i Wielką Brytanią. W salach pałacowych zagościła zimna Skandynawia, antyczna Grecja i żywiołowe Włochy, frywolna Francja i cesarsko-królewska Austria w urokliwej cafe Mozart. 
W przerwach tańców, Europę przybliżały zespoły grające ludowe pieśni irlandzkie i ogniste flamenco. Akordeonista - czarodziej wprowadzał gości w nastrój paryskiego Montmartru - świetny dla zakochanych (choćby in spe), a grecka kapela usiłowała przekonać, że zorba to najlepszy taniec na świecie. Przy dźwiękach szkockiej kobzy - nogi same rwały się do tańca. Prawdziwie ognisty kankan prosto z "Moulin Rouge" nie pozostawił nikogo obojętnym, a panowie nie dawali się zbyt długo prosić i dziarsko próbowali swych sił w tanecznym fikaniu. Goście bawili się przednio: jedli, pili i tańczyli do białego rana.

Piąty bal z okazji 10-tych urodzin naszego sklepu, pod hasłem „Z archiwum X czyli urodziny EPI“, odbył się w czerwcu 2004 roku. 
Gości witał zespół wesoło przebranych szczudlarzy oraz eskorta na motorach. 
 
W pałacu na uczestników balu czekały suto zastawione stoły, archiwa EPI, gdzie każdy mógł się zapoznać z dziesięcioletnią już historią sklepu oraz dwa zespoły muzyczne: „Bezdomne Kojoty“ oraz zespół Tadeusza Nesterowicza. 
W przerwie szalonej zabawy goście mogli wziąć udział w pokazach tańca nowoczesnego w ultrafiolecie, a także zorganizowanym specjalnie dla nich karaoke. 
O północy odbył się pokaz sztucznych ogni, po którym nastąpiło uroczyste krojenie przepysznego tortu urodzinowego... 
Goście spędzili czas wyśmienicie, a zabawa trwała do białego rana...

Na ostatnim naszym balu, którego wizytówką było hasło „13 lat z EPI. Prawdziwa magia“, bawiono się na wszelkie sposoby magiczne, orientalne oraz słowiańskie. 
Jednym słowem było przepysznie i kolorowo. Wspaniałą i tajemniczą atmosferę podgrzał do czerwoności olbrzymi tort przyozdobiony słodkimi kartami tarota. 
Co tu dużo opowiadać, zapraszamy do naszej galerii. Zobaczcie sami jak bawi się EPI!

Balów jak widać zorganizowaliśmy sporo. Warto zaznaczyć, że wszystko co najlepsze jeszcze jest przed nami!

>> Odkryj tajemnicę Balu EPI